czwartek, 23 maja 2013

Dzień 1 i 2

Prze matury przez 2 tygodnie nie ćwiczyłam. Jak dla mnie to jest o wiele za dużo żeby tak po prostu wrócić do miejsca w którym byłam wcześniej więc zaczęłam od początku.
No więc poniedziałek 20 maja podejście drugie do P90X Classic START.


Dzień 1: 
Chest & back, AB Ripper X - widać po formie, że miałam przerwę, ale na pewno jest lepiej niż na samym początku.
Wcześniej zrobiłam jeszcze Total fitness, jest to ten trening Ewy Chodakowskiej, który wyszedł razem z majowym Shape. Czytałam gdzieś, że jest to drugi killer, a to g ó w n o prawda, bo te treningi są kompletnie inne. Oba treningi zaczynają się tym samym ćwiczeniem i tutaj podobieństwo się kończy. W tym najnowszym nie ma prawie w ogóle cardio, a w kilerze jest go dużo. Oczywiście są typowe ćwiczenia dla Ewy (jedno jest wzięte ze Skalpela), niektóre zmodyfikowane, ale jest też parę całkowicie nowych. Podoba mi się dodanie pompek do zestawu, co prawda damskich, ale zawsze. Panie chyba czasami boją się pompek. Ja mam ich od groma w pnd treningach z P90X i nie narzekam . Ogólnie trening nie jest strasznie ciężki, jest więcej ćwiczeń na nogi i pośladki, i te mięśnie dzień po treningu trochę pieką.  Podzielony jest na 5 serii, pomiędzy każdą jest 1 minuta przerwy w marszu. Świetny pomysł, bo można łyknąć sobie też wody pomiędzy cięższymi rundami. Mi przypadł do gustu, na pewno do niego wrócę.
Dzień drugi:
Z powodu wyjazdu na działkę o wczesnej porze nie robiłam treningu, postanowiłam sobie, że nie będzie w niedziele odpoczynku, a treningi po prostu mi się przesuną. Obżarstwa na szczęście nie było, ale kiełbaska z ogniska być musiała. 


Ogólnie to długo zastanawiałam się czy jest sens robić P90X Classic od początku zamiast choćby nie pokusić się np o jakiś trening z jeszcze wyższej półki, ale doszłam do wniosku, że chce przerobić go w całości bez większych przerw, a ponieważ teraz mam po raz drugi długie wakacje i mnóstwo wolnego czasu to będę dodawała do P90X Chodakowską/bieganie może Mel B (ale za nią jakoś nie przepadam). W zależności od tego ile będę miała czasu,czy będę jeszcze miała siłę i jakiego rodzaju trening przypada mi akurat na dany dzień. No i oczywiście będę starać się zdrowo odżywiać, ale też nie będę robić tragedii jak trafią mi się jakieś małe grzeszki.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz