Dzień 9:
WIELKIE NIC i średnia wymówka, ale zamiast ćwiczeń wybrałam świętowanie swoich urodzin. Gdybym była bardziej zorganizowana nie musiałabym w ogóle wybierać.
Dzień 10:
Shoulder & Arms, AB Ripper - moje faktyczne 20 urodzin i spory kac. W sumie bywały gorsze, ale jednak wieczorem zrobiłam to co powinnam.
Dzień 11:
Plyometrics - czyli to co powinno być dnia 9. W pewnym momencie myślałam, że zemdleję i musiałam przystopować, ale dałam z siebie tyle ile mogłam.
Powinna być jeszcze planowo joga, ale nawet nie próbowałam do niej podejść. Przy jodze trzeba się wyciszyć, a ja byłam zła...
Dzień 12:
Legs & Back, AB Ripper - śmieszna rzecz, zauważyłam, że kolana mi się pocą dużo intensywniej od pozostałych części nóg. Wcześniej nie zwróciłam na to uwagi. Strój do ćwiczeń był prawie cały mokry od potu, więc OK.
Niby nie wygląda to wszystko źle, a jednak czuję się jakbym zawaliła ten tydzień. Głównie chodzi o jedzenie, jak już jem dobrze i zdrowo to zaraz muszę to zepsuć. Już drugi raz olewam sobie jogę i w ogóle przestawiam treningi, bo nie mogę się zorganizować. A wiem, że w następnym tygodniu nie będzie mnie w domu więc też nie będę mogła trzymać się dokładnie planu.
W ten weekend wyjeżdżam na wieś i robię sobie owocowy - warzywny weekend. Myślę, że to pomorze mi nie zawalić chociaż ostatnich dni tego tygodnia. Kenpo pewnie zrobię jak wrócę. Mam też zamiar kupić sobie książkę Chodakowskiej i korzystać z jej przepisów.
Jestem w lekkim dołku i mam wrażenie, że stoję ciągle w miejscu. Ale zaraz się z tego wygrzebię.
Pamiętnik P90X
sobota, 1 czerwca 2013
poniedziałek, 27 maja 2013
Dzień 7 i 8
Dzień 7:
Zamiast Kenpo X zrobiłam sobie Total fitness, bo miałam mało czasu, a potrzebowałam niezłego wycisku. Moja siostra powiedziała mi, że schudłam, a ja z tej ,,radości'' nawpieprzałam się ciastek i sałatki na bazie makaronu. Tak naprawdę wcale nie schudłam ani centymetr ani waga nic na ten temat nie mówią, ale na pewno moje ciało wygląda lepiej. No więc Ewa była za te ciastka i na Kenpo nie miałam już czasu, Powinnam być bardziej zorganizowana, ale nie potrafię.
Dzień 8:
Chest & Back, AB Ripper - czułam, że moje mięśnie są baardzo zmęczone, nie dawałam rady zrobić więcej niż 10 pompek, a tydzień temu było spokojnie po 12.
Siódmego dnia byłam na koncercie zaraz po treningu z Ewą i tak strasznie bolały mnie nogi, przede wszystkim łydki i pośladki, że nie mogłam skakać. Dzisiaj czyli ósmego dnia nie mogłam normalnie siąść. Musze chyba jednak odstawić Ewę, bo mam strasznie zmęczone mięśnie i treningi P90X mało efektownie mi idą.
Aż takich pleców raczej mieć nie chce, ale i tak szacun za efekt. Chociaż może... :P
Zamiast Kenpo X zrobiłam sobie Total fitness, bo miałam mało czasu, a potrzebowałam niezłego wycisku. Moja siostra powiedziała mi, że schudłam, a ja z tej ,,radości'' nawpieprzałam się ciastek i sałatki na bazie makaronu. Tak naprawdę wcale nie schudłam ani centymetr ani waga nic na ten temat nie mówią, ale na pewno moje ciało wygląda lepiej. No więc Ewa była za te ciastka i na Kenpo nie miałam już czasu, Powinnam być bardziej zorganizowana, ale nie potrafię.
Dzień 8:
Chest & Back, AB Ripper - czułam, że moje mięśnie są baardzo zmęczone, nie dawałam rady zrobić więcej niż 10 pompek, a tydzień temu było spokojnie po 12.
Siódmego dnia byłam na koncercie zaraz po treningu z Ewą i tak strasznie bolały mnie nogi, przede wszystkim łydki i pośladki, że nie mogłam skakać. Dzisiaj czyli ósmego dnia nie mogłam normalnie siąść. Musze chyba jednak odstawić Ewę, bo mam strasznie zmęczone mięśnie i treningi P90X mało efektownie mi idą.
Aż takich pleców raczej mieć nie chce, ale i tak szacun za efekt. Chociaż może... :P
sobota, 25 maja 2013
Dzień 5 i 6
Dzień 4:
Total fitness Ewy Chodakowskiej
Powinna być też Yoga X, ale totalnie nie miałam siły się za nią zabrać. Doszło do wniosku, że przy Chodakowskiej spale więcej kcal i miałam na nią dużo bardziej ochotę niż na jogę.
Dzień 5:
Legs & Back, AB Ripper - wcześniej nie ćwiczyłam z hantlami dzisiaj dołożyłam sobie do prawie wszystkich ćwiczeń na nogi (gdzie się dało oczywiście) 3 kg hantle. Miałam lekki problem przy ''Single-Leg Wall Squat'', strasznie drżały mi nogi i myślałam już, że nie dam rady.
Pisząc to właściwie jestem zaraz po treningu. Spocona, zmęczona i szczęśliwa :). Miałam wcześniej mały kryzys. Nie mogłam odgonić od siebie myśli gdzie, że jakbym nie przerwała to byłabym już prawie w połowie. Ale w końcu nie chodzi tu o to by jak najszybciej mieć P90X Classic za sobą tylko żeby były jak najlepsze efekty. No a niestety 2 tygodniowa przerwa na pewno znacznie wpłynęłaby na efekt końcowy. Dzisiaj odzyskałam wiarę w siebie i siłę. Byłam na zakupach, kupiłam między innymi jabłka arbuza, banany i paprykę i teraz tak ładnie wygląda mój parapet. :)
Total fitness Ewy Chodakowskiej
Powinna być też Yoga X, ale totalnie nie miałam siły się za nią zabrać. Doszło do wniosku, że przy Chodakowskiej spale więcej kcal i miałam na nią dużo bardziej ochotę niż na jogę.
Dzień 5:
Legs & Back, AB Ripper - wcześniej nie ćwiczyłam z hantlami dzisiaj dołożyłam sobie do prawie wszystkich ćwiczeń na nogi (gdzie się dało oczywiście) 3 kg hantle. Miałam lekki problem przy ''Single-Leg Wall Squat'', strasznie drżały mi nogi i myślałam już, że nie dam rady.
Pisząc to właściwie jestem zaraz po treningu. Spocona, zmęczona i szczęśliwa :). Miałam wcześniej mały kryzys. Nie mogłam odgonić od siebie myśli gdzie, że jakbym nie przerwała to byłabym już prawie w połowie. Ale w końcu nie chodzi tu o to by jak najszybciej mieć P90X Classic za sobą tylko żeby były jak najlepsze efekty. No a niestety 2 tygodniowa przerwa na pewno znacznie wpłynęłaby na efekt końcowy. Dzisiaj odzyskałam wiarę w siebie i siłę. Byłam na zakupach, kupiłam między innymi jabłka arbuza, banany i paprykę i teraz tak ładnie wygląda mój parapet. :)
piątek, 24 maja 2013
Dzień 3 i 4
Dzień 3:
Plyometrics - musiałam zrobić sobie tylko jedną przerwę :), po trochę bolała głowa, ale ogólnie było ok.
Dzień 4:
Shoulder & Arms, AB Ripper X
Nieważne skąd zaczynaliśmy ani na jakim etapie aktualnie jesteśmy ważne, że wciąż dążymy do celu i nie poddajemy się.
Plyometrics - musiałam zrobić sobie tylko jedną przerwę :), po trochę bolała głowa, ale ogólnie było ok.
Dzień 4:
Shoulder & Arms, AB Ripper X
Nieważne skąd zaczynaliśmy ani na jakim etapie aktualnie jesteśmy ważne, że wciąż dążymy do celu i nie poddajemy się.
czwartek, 23 maja 2013
Dzień 1 i 2
Prze matury przez 2 tygodnie nie ćwiczyłam. Jak dla mnie to jest o wiele za dużo żeby tak po prostu wrócić do miejsca w którym byłam wcześniej więc zaczęłam od początku.
No więc poniedziałek 20 maja podejście drugie do P90X Classic START.
Dzień 1:
Chest & back, AB Ripper X - widać po formie, że miałam przerwę, ale na pewno jest lepiej niż na samym początku.
Wcześniej zrobiłam jeszcze Total fitness, jest to ten trening Ewy Chodakowskiej, który wyszedł razem z majowym Shape. Czytałam gdzieś, że jest to drugi killer, a to g ó w n o prawda, bo te treningi są kompletnie inne. Oba treningi zaczynają się tym samym ćwiczeniem i tutaj podobieństwo się kończy. W tym najnowszym nie ma prawie w ogóle cardio, a w kilerze jest go dużo. Oczywiście są typowe ćwiczenia dla Ewy (jedno jest wzięte ze Skalpela), niektóre zmodyfikowane, ale jest też parę całkowicie nowych. Podoba mi się dodanie pompek do zestawu, co prawda damskich, ale zawsze. Panie chyba czasami boją się pompek. Ja mam ich od groma w pnd treningach z P90X i nie narzekam . Ogólnie trening nie jest strasznie ciężki, jest więcej ćwiczeń na nogi i pośladki, i te mięśnie dzień po treningu trochę pieką. Podzielony jest na 5 serii, pomiędzy każdą jest 1 minuta przerwy w marszu. Świetny pomysł, bo można łyknąć sobie też wody pomiędzy cięższymi rundami. Mi przypadł do gustu, na pewno do niego wrócę.
Dzień drugi:
Z powodu wyjazdu na działkę o wczesnej porze nie robiłam treningu, postanowiłam sobie, że nie będzie w niedziele odpoczynku, a treningi po prostu mi się przesuną. Obżarstwa na szczęście nie było, ale kiełbaska z ogniska być musiała.
Ogólnie to długo zastanawiałam się czy jest sens robić P90X Classic od początku zamiast choćby nie pokusić się np o jakiś trening z jeszcze wyższej półki, ale doszłam do wniosku, że chce przerobić go w całości bez większych przerw, a ponieważ teraz mam po raz drugi długie wakacje i mnóstwo wolnego czasu to będę dodawała do P90X Chodakowską/bieganie może Mel B (ale za nią jakoś nie przepadam). W zależności od tego ile będę miała czasu,czy będę jeszcze miała siłę i jakiego rodzaju trening przypada mi akurat na dany dzień. No i oczywiście będę starać się zdrowo odżywiać, ale też nie będę robić tragedii jak trafią mi się jakieś małe grzeszki.
No więc poniedziałek 20 maja podejście drugie do P90X Classic START.
Dzień 1:
Chest & back, AB Ripper X - widać po formie, że miałam przerwę, ale na pewno jest lepiej niż na samym początku.
Wcześniej zrobiłam jeszcze Total fitness, jest to ten trening Ewy Chodakowskiej, który wyszedł razem z majowym Shape. Czytałam gdzieś, że jest to drugi killer, a to g ó w n o prawda, bo te treningi są kompletnie inne. Oba treningi zaczynają się tym samym ćwiczeniem i tutaj podobieństwo się kończy. W tym najnowszym nie ma prawie w ogóle cardio, a w kilerze jest go dużo. Oczywiście są typowe ćwiczenia dla Ewy (jedno jest wzięte ze Skalpela), niektóre zmodyfikowane, ale jest też parę całkowicie nowych. Podoba mi się dodanie pompek do zestawu, co prawda damskich, ale zawsze. Panie chyba czasami boją się pompek. Ja mam ich od groma w pnd treningach z P90X i nie narzekam . Ogólnie trening nie jest strasznie ciężki, jest więcej ćwiczeń na nogi i pośladki, i te mięśnie dzień po treningu trochę pieką. Podzielony jest na 5 serii, pomiędzy każdą jest 1 minuta przerwy w marszu. Świetny pomysł, bo można łyknąć sobie też wody pomiędzy cięższymi rundami. Mi przypadł do gustu, na pewno do niego wrócę.
Dzień drugi:
Z powodu wyjazdu na działkę o wczesnej porze nie robiłam treningu, postanowiłam sobie, że nie będzie w niedziele odpoczynku, a treningi po prostu mi się przesuną. Obżarstwa na szczęście nie było, ale kiełbaska z ogniska być musiała.
Ogólnie to długo zastanawiałam się czy jest sens robić P90X Classic od początku zamiast choćby nie pokusić się np o jakiś trening z jeszcze wyższej półki, ale doszłam do wniosku, że chce przerobić go w całości bez większych przerw, a ponieważ teraz mam po raz drugi długie wakacje i mnóstwo wolnego czasu to będę dodawała do P90X Chodakowską/bieganie może Mel B (ale za nią jakoś nie przepadam). W zależności od tego ile będę miała czasu,czy będę jeszcze miała siłę i jakiego rodzaju trening przypada mi akurat na dany dzień. No i oczywiście będę starać się zdrowo odżywiać, ale też nie będę robić tragedii jak trafią mi się jakieś małe grzeszki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















